 |
 |
Forum Fanów Serialu Ostry Dyżur - ER
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
 |
 |
 |
 |
marg1
Praktykant
Dołączył: 05 Gru 2006
Posty: 359
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Bytom
|
Wysłany: Sob 19:14, 24 Lut 2007 Temat postu: |
 |
|
Zgadzam się w 100% z Jolą. Przyjaciel potrafi zranić bardziej, bo to ktoś na kim bardziej nam zależy, niż na innych. I dlatego trudniej nawet jest mu wybaczyć.
Trudno byłoby mi osobiście w ogóle spotykać z osobą, z którą łaczyło mnie coś więcej, a cóż tu dopiero mówić o przyjaźni po niespełnionej miłości. To jakaś bzdura kompletna.....
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
 |
Abby Carter
Stażysta
Dołączył: 28 Wrz 2005
Posty: 1272
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 10:32, 25 Lut 2007 Temat postu: |
 |
|
a ja się własnie w to uwikłałam... To będzie po porstu coś pięknego ;/
Zbyt łatwo wybaczam...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
jolek
Praktykant
Dołączył: 01 Gru 2006
Posty: 473
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Nie 11:24, 25 Lut 2007 Temat postu: |
 |
|
oj Monia nie sądziłam że tak łatwo dasz się urobić ale może wam ta "przyjaźń" jakoś tam wyjdzie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
marg1
Praktykant
Dołączył: 05 Gru 2006
Posty: 359
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Bytom
|
Wysłany: Nie 14:50, 25 Lut 2007 Temat postu: |
 |
|
W tym cały problem, że "jakoś tam" moim zdaniem szkoda zachodu dla jakiejś tam przyjaźni, ale ja mam tę wadę, że praktycznie nie potrafie wybaczać. Ale przecież życie mnie tego nauczyło, że nie warto......
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
jolek
Praktykant
Dołączył: 01 Gru 2006
Posty: 473
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Nie 15:10, 25 Lut 2007 Temat postu: |
 |
|
no ja też mam problem z wybaczaniem... bo nawet jeśli uznam że jest już ok, to i tak wciąż pamiętam o wszystkich złych rzeczach które mnie spotkały a skoro komuś ufam to albo w 100% albo wcale...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
marg1
Praktykant
Dołączył: 05 Gru 2006
Posty: 359
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Bytom
|
Wysłany: Nie 15:16, 25 Lut 2007 Temat postu: |
 |
|
Tzn. co do tylko zwykłych znajomych to nigdy nie ma co się po nich zbyt wiele spodziewać i pokładać w nich większe zaufanie. Problem jest w tym, że praktycznie nie da się zapomnieć ciężkiego urazu jakiego się przeciw nam dopuścił ktoś ważny. I dlatego żadna powtórna przyjaźń z takim cżłowiekiem nie ma sensu, bo zawsze gdzieś w podświadomości mamy złe wspomnienie tego, co powiedział, a czego nigdy z jego ust byśmy się nie spodziewali. Bo wbrew obowiązującej mowie trawie, w jaką się np. zawija historyczne stosunki polsko-niemieckie, wybaczyć to znaczy zapomnieć, a zapomnieć po prostu się nie da. No, chyba, że się uderzymy w głowę i stracimy pamięć moim zdaniem, żeby móc wybaczyć, trzeba móc zapomnieć, jeśli nie możńa, o wybaczeniu nie ma mowy...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
jolek
Praktykant
Dołączył: 01 Gru 2006
Posty: 473
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pon 21:05, 26 Lut 2007 Temat postu: |
 |
|
a mi się wydaje że wybaczyć nie zupełnie znaczyto samo co zapomnieć...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
marg1
Praktykant
Dołączył: 05 Gru 2006
Posty: 359
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Bytom
|
Wysłany: Pon 21:43, 26 Lut 2007 Temat postu: |
 |
|
Najłatwiej wybaczyć, kiedy sie nie pamieta...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
jolek
Praktykant
Dołączył: 01 Gru 2006
Posty: 473
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pon 22:10, 26 Lut 2007 Temat postu: |
 |
|
sztuka w tym żeby umieć wybaczyć wciąż pamiętając...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
marg1
Praktykant
Dołączył: 05 Gru 2006
Posty: 359
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Bytom
|
Wysłany: Wto 10:20, 27 Lut 2007 Temat postu: |
 |
|
TEraz mnie zagięłaś :)Bartoszewski też by tak powiedział
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Szery
Praktykant
Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 521
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 2/5 Skąd: Łódź (jako miasto)
|
Wysłany: Wto 23:33, 27 Lut 2007 Temat postu: |
 |
|
ładnie powiedziane :> ja mam przyjaciolke, siostre cioteczne (traktuje jak przyjaciolke, ale zawsze to troche inaczej bo to rodzina-wlasciwie czasem lepiej, ale mniej boje sie, ze mnie zdradzi czy cos, zreszta ona ma taki dobry charakter, wiec daje mi to bezpieczenstwo) i przyjaciela... choc z tym przyjacielem utrzymuje kontakt pisany :> Listy (jea, to jeszcze istnieje, moi drodzy ;p) i gg :> tak od ilku lat, wiec nie boje sie, ze kontakt sie urwie...znaczy-urwie sie, ale jak na razie nic na to nie wskazuje, ani w blizszej przyszlosci...wiec jest swietnie...Choc nie wiem czy taka przyjazn uznajecie? :>
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Jade_Eyed_Tenshi
Salowy
Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 115
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Somewhere I belong
|
Wysłany: Śro 13:08, 28 Lut 2007 Temat postu: |
 |
|
A ja tak naprawdę nie mam takiego prawdziwego przyjaciela nie wiem jak tak można żyć ale widocznie można nikt nigdy nie zobaczył jaka jestem naprawdę i nie wiem czy komukolwiek uda się "przebić" ten mur który ustawiłam wokół siebie. wyglądam na otwartą osobę, ale tak naprawdę jetsem cholernie zamknięta w sobie. poprostu nie ufam ludziom. jest 5 osób które uważam za przyjaciółki ale nie do końca im ufam i nie znają mojego prawdziwego ja wiem ze moze to dziwne ale tak jest dlatego nie mam prawdziwych przyjaciół i może nie jest mi z tym dobrze ale boje sie być prawdziwa przy innych i wole żeby nikt mnie nie znał bo obawiam sie ze nie zostane zaakceptowana przez innych jesli mnie poznają więc nie znam określenia prawdziwy przyjaciel....
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Agnes Carter m.d.
Praktykant
Dołączył: 24 Wrz 2005
Posty: 457
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Śro 13:14, 28 Lut 2007 Temat postu: |
 |
|
ojjj... mysle ze jeszcze znajdziesz kogoswspanialego i bedacego idelanym przyjacielem:)
Szery, fajnie ze listy, ja osobiscie kocham pisac listy ale nie ma z kim - wszysycy sa skomputeryzowani:P
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
marg1
Praktykant
Dołączył: 05 Gru 2006
Posty: 359
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Bytom
|
Wysłany: Śro 13:18, 28 Lut 2007 Temat postu: |
 |
|
Bywa łatwiej o kochanka niż o przyjaciela ale w moim przypadku jest niestety odwrotnie...
Co do listów, ja tez piszę z jedną osobą, ale nie znam jej osobiście. W sumie zawsze nienawidziłem pisania listów, bo to takie jakieś jest mało efektywne, ale chyba zacząlem lubić, bo jest czas, żeby coś przemyśleć napisać szerzej itd. Tylko że to strasznie powolna forma komunikacji w ododeatku wymaga dośc dużo zachodu. No, ale nic nie zastąpi tego dreszczykku kiedy sie otwiera koperte no i tego, że prawdziwy list można dotknąć i dłużej zostaje w pamięci - bo mail wystarczy nacisnąć del i po problemie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Agnes Carter m.d.
Praktykant
Dołączył: 24 Wrz 2005
Posty: 457
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Śro 13:42, 28 Lut 2007 Temat postu: |
 |
|
o wlasnie! zreszta dla mnie list jest przy okazji taka cząstką osoby piszącej:) widzi sie charakter pisma itp:) fajniej sie czyta:) a po za tym te emocje przy otwieraniu koperty:P
kiedys pisalam listy z kolezanka z forum wlasnie:P ale kontakt sie urwal w tej chwili juz tylko kartki z wakacji sa:P
cos ebde musiala sie ruszyc i kogos zalistowac:P
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
|
 |
 |
 |
 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
 |